Oto szybka korekta i podsumowanie tego, co zadziałało w „Labie”:
1. Guest Mode i Guest Optimization na OFF (Kluczowe)
To był nasz najważniejszy ruch. Te funkcje to tacy „nadgorliwi asystenci”, którzy włączali optymalizacje (np. Async CSS), nawet gdy Ty je wyłączałeś. Wyłączenie tego pozwoliło wtyczce LiteSpeed słuchać Twoich poleceń, a nie własnego algorytmu.
2. Astra + Spectra: Inline na ON (Mała korekta)
Tutaj małe sprostowanie: w ustawieniach Astry i Spectry opcję „File Generation” zostawiliśmy na OFF.
- Dzięki temu style są ładowane jako INLINE (w kodzie strony).
- Gdybyśmy włączyli „File Generation”, style trafiałyby do osobnych plików, co przy Twoim szybkim Redis-ie powodowało właśnie to mruganie (bo plik CSS nie nadążał za kodem HTML).
3. Lokalne czcionki i Preload (Sukces)
To „zabiło” mruganie tekstu. Dzięki temu, że Astra sama pobiera czcionki i mówi przeglądarce: „Hej, pobierz je natychmiast!” (Preload), tekst nie zmienia kształtu podczas ładowania.
4. Co jeszcze było w tym miksie? (O czym warto pamiętać)
Do Twojej listy dopisałbym jeszcze dwa „ciche filary” sukcesu w Labie:
- CSS Combine: OFF – przestaliśmy mieszać style w jedną wielką paczkę, co uspokoiło strukturę strony.
- Load CSS Asynchronously: OFF – to wyłączyło tryb, w którym strona najpierw ładowała się „naga”, a potem nagle dostawała kolory (główny powód mrugania).